Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Kosmetyki i leki w potrzasku unijnej dyrektywy

2026-03-05

Branże kosmetyczna i farmaceutyczna apelują do ministrów gospodarki poszczególnych państw unijnych o pilną rewizję dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych.

Cosmetics Europe i szereg innych organizacji branżowych, które reprezentują europejskie sektory kosmetyczny i farmaceutyczny, wystosowały pilny apel do ministrów gospodarki państw UE. Domagają się oni wstrzymania wdrożenia mechanizmu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) w ramach znowelizowanej dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych (UWWTD) oraz przeprowadzenia jej gruntownej, opartej na solidnych danych naukowych rewizji.

Zdaniem organizacji koszty oczyszczania europejskich wód mogą okazać się do pięciu razy wyższe, niż szacowała Komisja Europejska, a dodatkowo doszło do poważnych błędów w przypisaniu obciążenia toksycznego poszczególnym sektorom. Obecny kształt dyrektywy grozi poważnym osłabieniem konkurencyjności firm działających w Europie, zakłóceniem łańcuchów dostaw leków oraz spadkiem atrakcyjności kontynentu dla inwestycji.

Dyrektywa w obecnym brzmieniu nakłada na przedsiębiorstwa nieproporcjonalne, nieprzewidywalne i potencjalnie gigantyczne koszty, które nie odpowiadają rzeczywistemu wkładowi w zanieczyszczenie wód. Mechanizm ROP koncentruje się wyłącznie na dwóch sektorach – kosmetycznym i farmaceutycznym – pomimo że początkowo jako źródła mikrozanieczyszczeń wskazywano znacznie szerszy krąg branż.

Kluczowe zarzuty wobec założeń dyrektywy:

  • Dane Komisji Europejskiej zawierają błędy w alokacji substancji do sektorów – rzeczywisty udział obu branż w toksycznym obciążeniu ścieków komunalnych został znacznie zawyżony.
  • W przypadku farmaceutyków: cztery leki z listy KE odpowiadały rzekomo za 58% całego obciążenia toksycznego ze wszystkich sektorów przemysłowych. Tymczasem według danych laboratoryjnych wymaganych przez EMA,ich rzeczywisty udział wynosi mniej niż 1%.
  • W przypadku kosmetyków: w ocenie skutków KE przypisano branży substancje zakazanew kosmetykach (np. nonylophenol diethoxylate), nieużywane w niej (np. permetryna) oraz wszechobecne substancje przypisane wyłącznie kosmetykom (np. kwas palmitynowy). To doprowadziło do przecenienia udziału co najmniej 15-krotnie.
  • Niezależna analiza Regulatory Science Associates (RSA) wykazała liczne błędy metodologiczne, m.in. zawyżanie stężeń w ściekach poprzez nieuzasadnione ekstrapolacje oraz zbyt uproszczone przypisywanie substancji do jednego sektora.
  • Koszty modernizacji oczyszczalni do poziomu czwartego stopnia KE oszacowała na ok. 1,4 mld euro roczniedo 2045 r. Tymczasem analizy krajowe wskazują na kwoty do pięciu razy wyższe w niektórych państwach członkowskich. EurEau już w 2023 r. alarmowało, że szacunki KE są rażąco zaniżone – rzeczywiste koszty mogą sięgać od 1,18 mld do ponad 7 mld euro rocznie.

- Mechanizm ROP w obecnej formie narusza zasadę „zanieczyszczający płaci”, ponieważ obciąża tylko dwa sektory, ignorując rzeczywistych współodpowiedzialnych za mikrozanieczyszczenia. Tysiące małych i średnich firm kosmetycznych oraz przedsiębiorstwa farmaceutyczne staną w obliczu ogromnych obciążeń finansowych i administracyjnych. W sektorze leków, gdzie ceny są regulowane i stałe, dodatkowe koszty będą musiały zostać w pełni wchłonięte przez producentów – co może zagrozić ciągłości dostaw i dostępności leków dla milionów pacjentów - czytamy w oświadczeniu Cosmetics Europe.

Branże kosmetyczna i farmaceutyczna podkreślają pełne poparcie dla celów środowiskowych UE i ochrony zasobów wodnych. Domagają się jednak, by wszelkie obciążenia finansowe były proporcjonalne, naukowo uzasadnione i oparte na rzetelnych dowodach – zwłaszcza w okresie, gdy Unia stara się wzmacniać bazę przemysłową i ograniczać obciążenia regulacyjne.

Pomimo wielokrotnego przekazywania dowodów i analiz, Komisja Europejska nie podjęła działań korygujących. Dlatego organizacje wzywają do wprowadzenia mechanizmu „stop the clock” (wstrzymania zegara) dla zapisów EPR w dyrektywie UWWTD – jako niezbędnej tarczy ochronnej dla konkurencyjności.

- Apelujemy do ministrów gospodarki, by wezwali Komisję Europejską do natychmiastowego wstrzymania wdrożenia EPR, zlecenia rzetelnych, niezależnych badań naukowych oraz oceny realnego wpływu dyrektywy na dotknięte sektory – i inne branże – oraz do jej pilnej rewizji – brzmi wspólne stanowisko organizacji.


przemysł kosmetycznyprawoCosmetics Europe

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie